Szukaj na tym blogu

środa, 29 lipca 2015

HaPi cz. 4

<~~~~ zapraszam na stronke na fb na ktorej nabiezaco informuje o pojawianiiu sie nextow Byłam wściekła sama na siebie. Jak ja mogłam to zrobić piotrowi po co? Przecież tak go .kocham. Weszłam do szpitala kompletnie załamana. Od progu przywitał mnie krzysztof. - pani ordynator! pani mąż wtargnął wczoraj do mojego gabinetu gdy robiłem badanie i zaczął robić mi wyrzuty. - minęłam go bez słowa. nie będę się do nieo odzywać. nie po tym czego się dowiedziałam. robił to wszystko po to,by zemścić się piotrze.. zadzwoniłam. Do piotra odezwała się tylko sekrearka . Po raz kolejny. Jej jaka ja byłam głupia ***************************' Kocham ją, ale nie mogę jej wybaczyć. Jak ona mogła mi to zrobić. Kocham ją i jednocześnie nienawidzę. Nienawidzę jej krzysztofa ale kocham moją hane. To dziecko było jego? Hana pisała że nie, ale czy można jej ufać. 10 nieodebranych połączeń. Trudno niche chcierpi. - piotr!- przemek krzyknal do mnie od progu - czego chcesz przyszedles chronic swojej siostry -tak. Uwazam ze..- nie dokonczyl przerwalem mu - gowno mnie obchodzi co ty uwazasz - wszedlem do szptala zauwazyleylem Hane - piotr. Przepraszam- probowala. Mnie przutulic ale ja odepchnalem poszedlem na swoj oddzial . Wiedzialem ze Hana teraz placze a ja nic nie moglem zrobic _____________________________________________________ Podnosze stawke 4komentarze=next DoDziela . Przepraszam ze takie krotkie ale pisze to na plazy ^^

poniedziałek, 27 lipca 2015

Agata i Szczepan cz.3

Hana? Masz troche czasu? - Zapytalam przyjaciolke- chcialam sie zbadac - dodalam widzac jej zdziwienie - czekaj - zajrzala do notesu- jutro rano ok? - moze byc dziekuje. Przyjde na pewno- odpowiedzialam i poszlam na swoj oddzial - o Wiki na mnie czekasz ? - mowiac to zle sie poczolam usiadlam obok Wiktorii - dobrze sie czujesz? Zbladlas. - tak tak wszystko w porzadku- powiedzialam i poszlam do pacjentow *********** Mialam ciezki dzien w pracy. Weszlam do domu usiadlam na kanapie i znowu zrobilo mi sie slabo. Uslyszalam dzwonek do drzwi - dzien dobry. - zobaczylam mezczyzne z kwiatami w rekach- pani Agata Woznicka? - tak - kwiaty dla pani- wzielam je i chcialam zamknac drzwo , ale mezczyzna dodal: - paan szczepan prosil o odpowiedz od razu - acha pan Szczepan? - zapytalam retorycznie znalazlam bilecik" bedziesz ze mna chodzic" - pan odpowie po prostu tak ok? - zamknelam drzwi i wsadzilam kwiaty do wazonu. Znowu dzwonek. Tym razem to byl Szczepan - dzien dobry- zaczal mnie calowac - nie dzis Szczepan zle sie czuje - co sie stalo? -spytal troskliwie - nie wiem jutro ide sie zbadac - spedzilismy cala noc gadajac. NASTEPNY DZIEN - Szczepan lece do Hany. - do hany? - no zbadac sie - a ok wyszlam z domu ale Szczepan mnie dogonil - zawioze cie . - ok **** Weszlam do gabinetu - witam agata - czesc Hana - co cie do mnie sprowadza - boli mnie podbrzusze -mhm menstruacja? - spoznia sie ale tylko 3 dni - ok, USG ? Pukanie do drzwi zajrzal Szczepan - Agata ja musze jechac - ok. Wroce taksowka dzieki -wyszedl -moze byc USG- zwrocilam sie do hany - poloz sie Hana zaczela mnie badac . Czekalam az cos powie - i co? -zapytalam, a Hana tylko sie usmiechnela __________________________________________________________________________________________<___Ok mamy i 3 czesn kolejna bedzie jak pojawi sie pod ta chociaz 3 komentarze . Jak sie nie pojawia nie bede pisala WIEC DO DZIELA przepraszam za wszelkie literowki i obstawiajcie dalsze losy naszej kochanej pary

sobota, 25 lipca 2015

HaPi cz.3

Pol roku. minelo nam calkiem normalnie: Hana miala torbiel na jajniku okazalo sie ze nie moze zajsc w ciaze, ale bardzo bardzo dlugo sie o dziecko staralismy ; hana zostala iordynatorem na swoim oddziale ; bylismy na wakacjqch w Izraelu i poznalem siostre Hany . STYCZEN KOLEJNEGO ROKU. ............................................................................................................................. Wzialem laptopa by znalezc jakies miejce w gorach by wyjechac z Hana . Moim oczom ukazal sie mail od Krzysztofa do Hany sprzed pol roku ,, mozesz mi powiedziec czy to bylo moje dziecko?''. wscieklem sie. To znaczy ze ona mnie zdradzila . Hana wyszla spod prysznica . Od razu zapytallem____________________________________________________________________________________- spalas z nim?- nic nie odpowiadala - spalas z nim ?! - wyszedlem z domu i trzasnalem drzwiami poszedlem do szpitala wpadlem na ginekologie - spales z nia - krzyknalem do niego nie zwracajac uwagi na kogos w gabinecie - piotr- powiedzial ktzysztof - spales z moja zona?!!! -po moich slowach osoba z gabinetu wyszla, a krzysztof nic nie mowil . Powinienem dac ci w morde ale nie bede tego tutaj robil . Wyszedlem nie wiedzialem co mam robic poszedlem do baru *************** Zapomnialam wylaczyc tego maila Piotr sie dowiedzial. Nie wiedzialam ci mam ze soba zrobic. Bylo mi wstyd. Martwilam sie o Piotra. Co on teraz robi. Moze poszedl do Krzysztof Zadzwonilam do Przemka - przemek ?- zapytalam z placzem - przyjedziesz do mnie ******************************************************************************* przepraszam ze bez polskich znakow ale ni mam ich na te https://m.facebook.com/home.php?refid=48#!/profile.php?id=531111353631594&refid=17&__tn__=C lefonie . Prosze o komentarze . Zapraszam na te stronke o HaPi. Oraz n stronke opowiadania love forever gdzie nabiezaco informuje o pojawianiu sie nextow

piątek, 24 lipca 2015

Agata i Szczepan cz.2

Usmiechnelam sie tylko. Zdziwilo mnie jego zachowanie . Szczepan odszedl, a ja stalam przed szpitalem i patrzylam ajk sie oddala. Wrocilam do domu. Postanowilam podzielic sie moimi otnimi przezyciami z Wiki. Zapukalam dio niej -Agata co ty tu robisz? -musimy pogadac - zaczelam pchac sie do srodka , zauwazylam jednak ze ma goscia i wyszlam bez slowa. Poszlam do siebie. Uslyszalam jak ktos puka do moich drrzwi, bylam pewna ze to Wiki, ale to nie byla ona. To byl jakis facet . Mezczyzna stal tylem -przepraszam .- powiedzialam cicho. Nieznajomy pan odwrocil sie i okazalo sie ze wcale nie byl nie znajomy.. Szczepan zaczal mnie calowac. Usta, szyja , brzuch . Wyladowalismy w lozku ******** NASTEPNY DZIEN wstalam rano dosc wczesnie dzien mialam bez dyzuru mialam nadzieje ze chociaz poczatek dnia spede ze Szczepanem, ale niestety mylilam sie. Nigdzie go nie bylo . Znalazlam tylko kartke,, musialem wyjsc. Przepraszam'' . Znowu ktos zapukal do moich xrzwi tym razem byla to Wiki - chcialas porozmawiac - opowied Zialam jej wszystko z najmniejszymi szczegolami. Siedzialabym z nia dlugo ale musiala isc do Szpitala. Pomyslalanm ze tez pojde i spotkam sie ze Szczepanem. Na miejscu dowiedzialam sie ze wzial urlop i wyjechal . ******** Caly tydzien zle sie czulam. Ani razu nie spotkalam sie ze Szczepanem bo wyjechal. . Strasznie bolal mnie brzuch tak nisko . Postanowilam udac sie do Hany na badanie, bo musze przyznac , ze juz dawno nie badalam sie ginekologicznie mamt druga czesc oceniajcie. Podoba sie ? Jak myslicie co sie dzieje z Agatka? Przepraszam , ale nie wiem czemu ten tekst przeskakuje ;(

czwartek, 23 lipca 2015

HaPi cz.2

Bylem przerazony Hana tyle czasu sie nie obudzila. Wojcik wyslal mnie do domu. Zeczywiscie przydaloby mi sie troche odpoczynku ., Mialem wziac prysznic, cos zjesc i znow do niej jecgac . Polozylem sie na chwile i nawt nie zauwazylem kiedy zasnalem. Obudzilem sie po 7 godzinach. Wzialem do reki telefon 10 nie odebranych polaczen od Darka. Wiedzialem ze to cos z Hana sie dzieje. Oddzwonilem do niego - Piotr mam dla Ciebie zle wiesci. Hana sie obudzila... -ale? Co z nia? -wasze dziecko.. Hana poronila- nmie to nie moze byc prawda. Rozlaczylem sie natychmiast i zaczalem plakac . Lecz po chwili postanowlem jechac do Hany. Zastabawialem sie co ona teraz czuje . ********* Zjawilem sie w szpitalu najszybciej jak tylko moglem. . Pobiieglem do sali gdzie lezala Hana . -Piotr?nasze dziecko- zaczela plakac, ja tez. Przytulilem ja mocno nie moglem nic powiedziedc -Kiedy wychodzisz?-zapytalem gdy tylko mialem odwage. Do niej cos poiedziec -Jutro juz wracam do pracy.- bylem zaskoczony jej slowami -jutro? Nie powinnas jeszcze tu zostac -Piotr!-spojrzala na mnie-jedziemy do domu? Zabralem ja do domu. Poszlismy spac ******* Piotr! Ja chce miec z toba dziecko. - nie zdziwily mnie jej slowa . Juz kiedys mi to mowila- chociaz nam sie nie udalo , ale probojmy dalej - Tak tez tego bardzo pragnalem . Tak samo jak ona _____________________________ Poszlam do pracy na korytarzu spotkalam Krzysztofa - Krzysiek? Po co do mnie ciagle piszesz? - zapytalam zirytowaba - Nie moge uwierzyc, ze to bylo jego dziecko -uwierz - brzdeknelam pod nosem - Kochasz go? - tak . To jest mezczyzna mojego zycia. Mialam ciezi dzien w pracy. Weszlam do domi. Przy progu spotkalam Piotra ktory od razu mnie podniosl i zaniosl do lozka. MAM i 2 CZESC. . Komentujcie prosze

wtorek, 21 lipca 2015

Agata i Szczepan czesc 1

No ale pani doktor- ten chlopak doprowadzal mnie do szalu - panie szczepanie- popatrzylam na niego- ja prosilam pana tylko o zmiane poscieli. -ale- nie zdarzyl dokonczyc bo odeszlam . Szlam korytarzem mialam chwile wolna wiec zajrzalam do Hany .Nie bylam zdziwiona jak zobaczylam tam Piotra . Od kiedy ja znalazl na balkonie nie odstepowal jej na krok. DoWiedzialam sie tylko ze jeszcze sie nie obudzila bo musialam isc do pacjentki . Spotkalam tam nikogo innego jak Szczepana. -o pani doktor- zaczal ale nie dokonczyl bo. Stan paccjetki sie pogorszyl ****** Bylam padnieta po tym zabiegu, szlam korytarzem - Lekarski jest do posprzatania- powiedzialam niejakiemu Szczepanowi. - ale pani doktor ja juz skonczylem - spojrzalam na zegarek - nie, konczy pan za 10 minut - pani doktor, ale ja sie spiesze, ciocia chora w domu - o moze ciocia wytrzyma-poszedl z dziwna mina . Zrobilo mi sie szkoda . Nie jego,ale tej cioci. -przyszlam panu pomoc . -musimy tak na pani pan? Szczepan - podal. Mi reke i pocalowal moja dlon. W tym czasie weszla do lekarskiego jakas Kobieta - o widze ze ciocia sama nie wytrzymala - szepnelqm mu do ucha i wyszlam . Trzasnelam drzwiami. ********/ Nastepnego dnia szlam do hotelu gdy nagle uslyszalam z tylu -Agata! Agata ! Zaczekaj!- tak to byl Szczepan . -czego ty ode mnie chcesz czlowieku? Flirtujesz ze mna na oczach calego szpitala. Podrywasz mnie. Zapraszasz na ronantyczna kolacje, a potem nagle pojawia sie chora ciocia w drzwiach ? -pocalowal mnie po czym dodal- pieknie wygladadz jak sie wsciekasz ... Mam i 1 czesc o Agacie i Szczepanie CZYTASZ to KOMENTUJ. Nawet anonimkiem

niedziela, 19 lipca 2015

HaPi cz.1

IHana, Hana!-szukałem mojej żony wszędzie- Hana, gdzie jesteś?- znalazłem ją leżała na balkonie nie przytomna- Hana słyszysz mnie- nie odpowiedziała bałem się,że coś jej się stało. zadzwoniłem po karetkę. W pewnej chwili zauważyłem w jej dłoni kopertę, wziąłem ją. W środku było jakieś zdjęcie USG. To zdjęcie nie było Hany na pewno. PRZECIEŻ BY MI POWIEDZIAŁA!! Przyjechała karetka, zdjęcie odłożyłem gdzieś na szafkę. pojechałem z moją żoną do szpitala. Przy wejściu zobaczyłem Wójcika.- coś się stało?- zapytał mnie ,ale mu nie odpowiedziałem. Widziałem przerażenie w  jego oczach. wyprosił mnie z sali i zaczął badać Hanę. Dlaczego on? Może Hana naprawdę jest w Ciąży? ooo… bardzo bym chciał. Nie mogłem dłużej czuwać przy sali, bo zaczynał się mój dyżur. **** Piotr!- Wójcik wołał mnie przez pół korytarza- Piotr! chodź ze mną!- odpowiedziałem że nie mogę bo muszę iść do pacjenta- w takim razie weż to. to od Hany- wręczył mi kopertę – prosiła, abyś przyszedł jak będziesz miał czas-poszedł, a mnie pilnie wezwano do  pacjenta. miałem ciężki dzień siedziałem w lekarskim – o cześć Piotr, Gratuluję!- wiki rzuciła mi się na szyję- czego?- zapytałem- nie otworzyłeś prezentu od Hany- o nie zupełnie o tym zapomniałem- otwórz!- znalazłem kopertę i otworzyłem ją. Tak Hana jest w ciąży jej jak się ciesze- i co wiesz już czego?- z zamyślenia wyrwała mnie Wiki. Z radości uniosłem ją i zacząłem obracać. – wezmę za ciebie ten dyżur. No idź!- wszedł Przemek- a co tu się wyrabia? – zapytał? podniósł zdjęcie, które przez przypadek upuściłem- oo… Bracie gratuluję. Już się dowiedziałeś- dzięki lecę do hany- powiedziałem i wyszedłem z lekarskiego. Na korytarzu spotkałem Wójcika- Hana, znowu straciła przytomność-przestraszyłem się szybko pobiegłem do sali , w której leżała