Szukaj na tym blogu

sobota, 9 lipca 2016

Jednak on cz.6

Zapraszam na nexcik :) Z boku strony jest ankieta, w której możecie zagłosować o kim chcecie kolejne opowiadanie :* Miłej lekturki :*

6.



4 Grudnia 

Tretter: Przedstawiam wam nowego ordynatora chirurgii. To jest Doktor Majewski

Dyrektor przedstawił nam nowego ordynatora. Od początku wyglądał na dziwnego. Ma około czterdziestu lat. 

Majewski: Od dzisiaj stażystami zajmuję się ja. Od razu informuję, że nie obchodzą mnie wasze sprawy prywatne. Te załatwiamy po pracy. Stażystów proszę o posłuszeństwo i wywiązywanie się z powierzonych zadań. Zrozumiano? 
Wiki/Adam/Agata: Tak jest. 

Zaczęło mnie mdlić. Wybiegłam z lekarskiego i pobiegłam do łazienki. Zwymiotowałam. Wyszłam z kabiny i zobaczyłam Agatę. Umyłam twarz i ręce.

Wiki: Sorry
Agata: Za co mnie przepraszasz? 
Wiki: W sumie to nie wiem. Za to, że biegasz za mną za każdym razem, kiedy się źle poczuję.

Usmiechnęłam się 

Agata: Jestem twoją przyjaciółką. Będę za Tobą biegała jeszcze do 3 lipca. Wtedy mnie przeprosisz. 
Wiki: Dziękuję 

Wyszłyśmy z toalety.

Wiki: Co powiedział Majewski? 
Agata: Kiedy wybiegłaś? Nic
Wiki: Serio pytam
Agata: Dokładnie to powiedział: "Jeśli robi wam się niedobrze, kiedy mówię, to chyba umrzecie, kiedy będziecie mięli coś zrobić" 
Wiki: Palant. 
Agata:  Identycznie pomyślałam

Zaczęłyśmy się śmiać

Wiki: Powiedz mi, czy ktoś jescze w szpitalu wie o ciąży. Znaczy oprócz Ciebie i Trettera
Agata: Nie, Ttetter pewnie przekaże Majewskiemu

Zobaczyłyśmy Adama, klepiącego naszego Ordynatora po ramieniu. Po chwili nasz kolega do nas podszedł

Agata: Znacie się? 
Adam: No i to dobrze. To jest dobry znajomy moich rodziców. Traktuję go jak starszego brata. 

Odeszłam od moich przyjaciół. Przybiegła do mnie Agata

Agata: Dokąd idziesz?
Wiki: On nie może się dowiedzieć
Agata: Kto?
Wiki: Majewski........ I...i Adam
Agata: Idziesz do dyrektora?
Wiki: Tak 

***

Tretter: Ale ja muszę poinformować ordynatora.
Wiki: Przepraszam, ale ja sobie tego nie życzę
Tretter: Jest pani pewna? 
Wiki: Tak, jestem 

7 Grudnia

Adam: Hej, co robisz? 
Wiki: Śniadanie

Podszedł do mnie i złapał mnie za biodra. Położył głowę na moim ramieniu

Adam: Seksownie wyglądasz w tej sukience

Spojrzałam w jego stronę, więc nasze twarze były blisko siebie. Próbował mnie pocałować, ale odwróciłam głowę.

Wiki: Aha... A wiesz, że za piętnaście minut musimy być w szpitalu.

Szybko spojrzał ba zegarek. Miałam rację. 

Adam: O Matko. Michał nas zabije
Wiki: No ja już prawie wychodzę. 
Adam: Dlaczego mnie nie obudziłaś?
Wiki: O nie, nie kochany. Budziłam Cię.

#

Majewski: Dzisiaj obserwujecie zabieg usunięcia przepukliny pachwinowej. Zabieg jest prosty. Znieczulenie miejscowe. W trakcie będę wam zadawał pytania. Idźcie się myć. 

Udałam się z Agatą w stronę bloku

Agata: Już się boje
Wiki: Czego?
Agata: Tego cholernego stażu. Adam jako jeden zaliczy z naszej trójki
Wiki: Tak myślisz?
Agata: Tak właśnie myślę

#

Rozpoczął się zabieg. Co jakiś czas Majewski zadawał nam pytania odnośnie tego, co teraz ma zrobić. Nikt z nas się jeszcze nie pomylił. Właśnie podawałam doktorowi ssak, kiedy Agata mnie zaniepokoiła, a Adam tak zdenerwował, że miałam ochotę wbić skalpel w jego przepiękną twarzyczkę

Agata: Wiki, ty krwawisz.
Wiki: Daj spokój. Ubrudziłam się.
Agata: Wiki, masz krew koło kroku
Adam: Agata, raz w miesiącu kobiety krwawią. To nic dziwnego.
Agata: Czy ktoś prosił o zdanie?
Majewski: Pani Wiktorio, ja myślałem, że pani jest poważną kandydatką na lekarza

Spojrzałam na niego 

Majewski:  Chirurg nie może odejść od stołu w trakcie operacji

Adam śmiał się z całej sytuacji

Pielęgniarka: Panie doktorze, ale...
Wiki: Zostaję
Agata: Wiki, powinnaś..
Wiki: Zostaję 
Majewski: I to jest dobra decyzja 

Zostałam na sali. Zakręciło mi się w głowie 

Pielęgniarka: Wszystko w pożądku?
Wiki: Tak, tak. Okey 

Miałam szczęście, że zabieg właśnie się skończył. Umyłam się i wyszłam na korytarz. Usiadłam na krześle,  Agata przyniosła mi wodę. 

Agata: Musisz jak najszybciej iść do lekarza
Wiki: Nie mogę iść w trakcie dyżuru. Poza tym mój ginekolog jest na drugim końcu Warszawy.
Agata: Idź do Marty 
Wiki: Żeby ktoś mnie zobaczył? 
Agata: Wiktoria, wiesz czym to grozi? Dopilnuję, żeby Adam Cię nie zobaczył. 
Wiki: Już nie krwawię
Agata: Wiki, proszę nie lekceważ tego 
Wiki: Już idę

***

 Poszedłem do bufetu. Zaraz pojawiła się obok Agata. 

Agata: Hej
Adam: Hej 
Agata: Jak po zabiegu
Adam: Po zabiegu jak po zabiegu. Wiki pewnie poszła się przebrać ?
Agata: To wcale nie jest zabawne. Jak jej się coś stanie...
Adam: Co ma się stać? W kiblu jej nie zaatakują. Może...
Agata: Nie o to mi chodzi
Adam: A o co?
Agata: Nie ważne 

Nie rozumiem co miało się stać Wiki. Chciałem o to zapytać, ale Podszedł do nas dyrektor 

Tretter: No gdzie te wszystkie pielęgniarki się podziały? Panie Adamie, może pan to zanieść na ginekologię. Doktor Marcie 
Agata: Ja zaniosę. 

Wstała z miejsca i wyrwała mi dokumenty z ręki. Nie rozumiałem o co jej chodziło.

***

Nagle ktoś zapukał do drzwi. Otworzyły się. Była to Agata.

Agata: Marta, dyrektor prosił to przekazać 
Marta: Tak, tak połóż na biurku

Marta podała mi papier do wytarcia brzucha. Agata położyła dokumenty na biurku. 

Agata: I jak? Co z Wiki?
Marta: Wszystko okey. Podczas ciąży zdarzają się takie plamienia. Najważniejsze, że szybko się zgłosiła. To najważniejsze.

Uśmiechnęłam się do Agaty

Marta: Z dzidziusiem wszystko okey 
Wiki: To jest najważniejsze



Byłam już w domu. Siedziałam na kanapie i oglądałam jakiś nudny film. Przyszedł Adam. Usiadł obok mnie

Adam: Przepraszam
Wiki: Nie ma sprawy 
Adam: Jest. Przepraszam, że się śmiałem. Jest mi głupio
Wiki: Spoko. Nie było tematu. 
Adam: Przytulimy się na zgodę?

Usmiechnęłam się. I przytuliłam Adama. Namiętnie mnie pocałował, a ja początkowo odwzajemniłam, ale potem nagle przerwałam ten pocałunek

Wiki: Przepraszam. Nie możemy 
Adam: To ja przepraszam

Wstałam z kanapy i bez pożegnania poszłam do sypialni. Zasnęłam. 


Przepraszam tych, którzy czekali na reakcję Adama :) Zmieniłam troszkę plany co do opowiadania :* KOMENTUJCIE <3

12 komentarzy:

  1. Tak długo czekałam na moment, w którym Adam dowie się o dziecku i znowu nic :(
    Dobrze, że chociaż dziecku nic nie jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, przepraszam :) Zmieniłam troszkę plany co do opowiadania :* Adam dowie się w odpowiednim momencie, musisz uzbroić się w cierpliwość :) Majewski jeszcze trochę namiesza :* Dziękuję za Twój komentarzyk. :* Proszę, oddaj głos w ankiecie na parę z która ma być opowiadanie ( AdWi nie ma, ze względu na to, że nie mam w zwyczaju pisać dwa razy z rzędu o tej samej parze) Pozdrawiam #nutka3321

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Oddaj głos w ankiecie w górnej części stronki:* Zapraszam na nexta za około 3 tygodnie :*

      Usuń
  3. Fajna część. Czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten Majewski jest straszny. Dobrze, że dzidziuś jest zdrowy. Czekam na next

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majewski jeszcze będzie się pojawiał i troszkę straszył 😂 :D Dzidziuś musi być zdrowy, prawda ? :) Czekaj, czekaj :*

      Usuń
    2. Oczywiście, że dzidzia ma być zdrowa. Ja innej opcji nie widze :)

      Usuń
  5. Ja chcę nowe opowiadanie o AdWi. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie skończę to, a potem inna para :) Nie mówię, że potem znowu nie będzie AdWi :)

      Usuń
  6. Kiedy pojawi się next??? :)

    OdpowiedzUsuń