Zapraszam na nexcik :) Z boku strony jest ankieta, w której możecie zagłosować o kim chcecie kolejne opowiadanie :* Miłej lekturki :*
6.
4 Grudnia
Tretter: Przedstawiam wam nowego ordynatora chirurgii. To jest Doktor Majewski
Dyrektor przedstawił nam nowego ordynatora. Od początku wyglądał na dziwnego. Ma około czterdziestu lat.
Majewski: Od dzisiaj stażystami zajmuję się ja. Od razu informuję, że nie obchodzą mnie wasze sprawy prywatne. Te załatwiamy po pracy. Stażystów proszę o posłuszeństwo i wywiązywanie się z powierzonych zadań. Zrozumiano?
Wiki/Adam/Agata: Tak jest.
Zaczęło mnie mdlić. Wybiegłam z lekarskiego i pobiegłam do łazienki. Zwymiotowałam. Wyszłam z kabiny i zobaczyłam Agatę. Umyłam twarz i ręce.
Wiki: Sorry
Agata: Za co mnie przepraszasz?
Wiki: W sumie to nie wiem. Za to, że biegasz za mną za każdym razem, kiedy się źle poczuję.
Usmiechnęłam się
Agata: Jestem twoją przyjaciółką. Będę za Tobą biegała jeszcze do 3 lipca. Wtedy mnie przeprosisz.
Wiki: Dziękuję
Wyszłyśmy z toalety.
Wiki: Co powiedział Majewski?
Agata: Kiedy wybiegłaś? Nic
Wiki: Serio pytam
Agata: Dokładnie to powiedział: "Jeśli robi wam się niedobrze, kiedy mówię, to chyba umrzecie, kiedy będziecie mięli coś zrobić"
Wiki: Palant.
Agata: Identycznie pomyślałam
Zaczęłyśmy się śmiać
Wiki: Powiedz mi, czy ktoś jescze w szpitalu wie o ciąży. Znaczy oprócz Ciebie i Trettera
Agata: Nie, Ttetter pewnie przekaże Majewskiemu
Zobaczyłyśmy Adama, klepiącego naszego Ordynatora po ramieniu. Po chwili nasz kolega do nas podszedł
Agata: Znacie się?
Adam: No i to dobrze. To jest dobry znajomy moich rodziców. Traktuję go jak starszego brata.
Odeszłam od moich przyjaciół. Przybiegła do mnie Agata
Agata: Dokąd idziesz?
Wiki: On nie może się dowiedzieć
Agata: Kto?
Wiki: Majewski........ I...i Adam
Agata: Idziesz do dyrektora?
Wiki: Tak
***
Tretter: Ale ja muszę poinformować ordynatora.
Wiki: Przepraszam, ale ja sobie tego nie życzę
Tretter: Jest pani pewna?
Wiki: Tak, jestem
7 Grudnia
Adam: Hej, co robisz?
Wiki: Śniadanie
Podszedł do mnie i złapał mnie za biodra. Położył głowę na moim ramieniu
Adam: Seksownie wyglądasz w tej sukience
Spojrzałam w jego stronę, więc nasze twarze były blisko siebie. Próbował mnie pocałować, ale odwróciłam głowę.
Wiki: Aha... A wiesz, że za piętnaście minut musimy być w szpitalu.
Szybko spojrzał ba zegarek. Miałam rację.
Adam: O Matko. Michał nas zabije
Wiki: No ja już prawie wychodzę.
Adam: Dlaczego mnie nie obudziłaś?
Wiki: O nie, nie kochany. Budziłam Cię.
#
Majewski: Dzisiaj obserwujecie zabieg usunięcia przepukliny pachwinowej. Zabieg jest prosty. Znieczulenie miejscowe. W trakcie będę wam zadawał pytania. Idźcie się myć.
Udałam się z Agatą w stronę bloku
Agata: Już się boje
Wiki: Czego?
Agata: Tego cholernego stażu. Adam jako jeden zaliczy z naszej trójki
Wiki: Tak myślisz?
Agata: Tak właśnie myślę
#
Rozpoczął się zabieg. Co jakiś czas Majewski zadawał nam pytania odnośnie tego, co teraz ma zrobić. Nikt z nas się jeszcze nie pomylił. Właśnie podawałam doktorowi ssak, kiedy Agata mnie zaniepokoiła, a Adam tak zdenerwował, że miałam ochotę wbić skalpel w jego przepiękną twarzyczkę
Agata: Wiki, ty krwawisz.
Wiki: Daj spokój. Ubrudziłam się.
Agata: Wiki, masz krew koło kroku
Adam: Agata, raz w miesiącu kobiety krwawią. To nic dziwnego.
Agata: Czy ktoś prosił o zdanie?
Majewski: Pani Wiktorio, ja myślałem, że pani jest poważną kandydatką na lekarza
Spojrzałam na niego
Majewski: Chirurg nie może odejść od stołu w trakcie operacji
Adam śmiał się z całej sytuacji
Pielęgniarka: Panie doktorze, ale...
Wiki: Zostaję
Agata: Wiki, powinnaś..
Wiki: Zostaję
Majewski: I to jest dobra decyzja
Zostałam na sali. Zakręciło mi się w głowie
Pielęgniarka: Wszystko w pożądku?
Wiki: Tak, tak. Okey
Miałam szczęście, że zabieg właśnie się skończył. Umyłam się i wyszłam na korytarz. Usiadłam na krześle, Agata przyniosła mi wodę.
Agata: Musisz jak najszybciej iść do lekarza
Wiki: Nie mogę iść w trakcie dyżuru. Poza tym mój ginekolog jest na drugim końcu Warszawy.
Agata: Idź do Marty
Wiki: Żeby ktoś mnie zobaczył?
Agata: Wiktoria, wiesz czym to grozi? Dopilnuję, żeby Adam Cię nie zobaczył.
Wiki: Już nie krwawię
Agata: Wiki, proszę nie lekceważ tego
Wiki: Już idę
***
Poszedłem do bufetu. Zaraz pojawiła się obok Agata.
Agata: Hej
Adam: Hej
Agata: Jak po zabiegu
Adam: Po zabiegu jak po zabiegu. Wiki pewnie poszła się przebrać ?
Agata: To wcale nie jest zabawne. Jak jej się coś stanie...
Adam: Co ma się stać? W kiblu jej nie zaatakują. Może...
Agata: Nie o to mi chodzi
Adam: A o co?
Agata: Nie ważne
Nie rozumiem co miało się stać Wiki. Chciałem o to zapytać, ale Podszedł do nas dyrektor
Tretter: No gdzie te wszystkie pielęgniarki się podziały? Panie Adamie, może pan to zanieść na ginekologię. Doktor Marcie
Agata: Ja zaniosę.
Wstała z miejsca i wyrwała mi dokumenty z ręki. Nie rozumiałem o co jej chodziło.
***
Nagle ktoś zapukał do drzwi. Otworzyły się. Była to Agata.
Agata: Marta, dyrektor prosił to przekazać
Marta: Tak, tak połóż na biurku
Marta podała mi papier do wytarcia brzucha. Agata położyła dokumenty na biurku.
Agata: I jak? Co z Wiki?
Marta: Wszystko okey. Podczas ciąży zdarzają się takie plamienia. Najważniejsze, że szybko się zgłosiła. To najważniejsze.
Uśmiechnęłam się do Agaty
Marta: Z dzidziusiem wszystko okey
Wiki: To jest najważniejsze
#
Byłam już w domu. Siedziałam na kanapie i oglądałam jakiś nudny film. Przyszedł Adam. Usiadł obok mnie
Adam: Przepraszam
Wiki: Nie ma sprawy
Adam: Jest. Przepraszam, że się śmiałem. Jest mi głupio
Wiki: Spoko. Nie było tematu.
Adam: Przytulimy się na zgodę?
Usmiechnęłam się. I przytuliłam Adama. Namiętnie mnie pocałował, a ja początkowo odwzajemniłam, ale potem nagle przerwałam ten pocałunek
Wiki: Przepraszam. Nie możemy
Adam: To ja przepraszam
Wstałam z kanapy i bez pożegnania poszłam do sypialni. Zasnęłam.
Przepraszam tych, którzy czekali na reakcję Adama :) Zmieniłam troszkę plany co do opowiadania :* KOMENTUJCIE <3
Tak długo czekałam na moment, w którym Adam dowie się o dziecku i znowu nic :(
OdpowiedzUsuńDobrze, że chociaż dziecku nic nie jest.
No tak, przepraszam :) Zmieniłam troszkę plany co do opowiadania :* Adam dowie się w odpowiednim momencie, musisz uzbroić się w cierpliwość :) Majewski jeszcze trochę namiesza :* Dziękuję za Twój komentarzyk. :* Proszę, oddaj głos w ankiecie na parę z która ma być opowiadanie ( AdWi nie ma, ze względu na to, że nie mam w zwyczaju pisać dwa razy z rzędu o tej samej parze) Pozdrawiam #nutka3321
UsuńSuper ;*
OdpowiedzUsuńDziękuję :* Oddaj głos w ankiecie w górnej części stronki:* Zapraszam na nexta za około 3 tygodnie :*
UsuńFajna część. Czekam na next
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńTen Majewski jest straszny. Dobrze, że dzidziuś jest zdrowy. Czekam na next
OdpowiedzUsuńMajewski jeszcze będzie się pojawiał i troszkę straszył 😂 :D Dzidziuś musi być zdrowy, prawda ? :) Czekaj, czekaj :*
UsuńOczywiście, że dzidzia ma być zdrowa. Ja innej opcji nie widze :)
UsuńJa chcę nowe opowiadanie o AdWi. ;)
OdpowiedzUsuńJak na razie skończę to, a potem inna para :) Nie mówię, że potem znowu nie będzie AdWi :)
UsuńKiedy pojawi się next??? :)
OdpowiedzUsuń