Szukaj na tym blogu
środa, 4 listopada 2015
Hana i Piotr cz 7
Hej mam już kolejną część. Czytacie zostawcie nawet anonimowy komentarz to przyspieszy pojawienie sie nexta
-Co się dzieje? -Zapytał zdenerwowany Piotr
-Zawołaj Krzysztofa!
-Sam pomogę
-Zawołaj!
-Nie chcę żeby on tu przychodził
-A chcesz żeby twoje dzieci przeżyły?! Szybko!
-Już idę! - wybiegł na korytarz- Krzysztof!
-Czego chcesz?
-Szybko Hana...- ginekolog pobiegł do sali. Piotr czekał na korytarzu. Minęło 5 minut, 10 minut, godzina,3 godziny. A Piotr nadal nic nie wiedział. Hane nadal badali. Nagle na korytarz wyszedł Krzysztof.
- Co z nią?
-Musimy operować.
-Jak to?
-Spokojnie.
-Chce asystować.
-To nie jest dobry pomysł
-Będę asystować!!
-Na blok
-Już?
- Szybko! Operujemy laparoskopowo
***
TRWA OPERACJA
- Cholera! - krzyknął zdenerwowany Piotr
- Co jest?
-Ssak szybko.
-Piotr!.- zwrócił mu uwagę Krzysztof
- Pospiesz się!!
- Piotr!
- Zamknij się!
- Wyjdź.
- Proszę wyjść- poprosiła pielęgniarka.
- Już idę. Uważaj na nią.
- Piotr... Obiecuję będę uważał. Wezwij Consalide.
- Jasne.
Piotr wyszedł z bloku. Poszedł do pokoju lekarskiego,gdzie znalazł Wiktorie
- Wołają cie na blok.
- Nie mogę mam zaraz operację. A ty nie możesz.
- Nie wolno mi wyprosili mnie z sali.
- Aha- odpowiedziała lekarka jedząc bułkę. - To poproś Falkowicza
- Wiki tu chodzi o Hane.
- Ale ja mam operację. Nie mogę
- zastąpie Cię.
- Ale Piotr...
- Idź.
- Nie
- Wezmę papierkową robotę
- Już lece. Gdzie ją operują?
- Dzięki
- Nie ma za co.
***
- I jak??
- Udało nam się opanować krwotok.
- Co z Haną?!!
- Spokojnie. Krzysztof o nią długo walczył. O nią i wasze dzieci ale...- Wiktoria przerwała.
- Ale co?! Wiktoria?! Hana? Hana nie...
- Nie z Haną wszysko Okey.
- Tylko co?
- Jedno z bliźniaków...
- Gdzie ona jest?
- Nie możesz teraz do niej wejść.
- Nie potrafiłaś jej zoperować! Gdybym ja tam był wszyscy by przeżyli! - Piotr zaczął krzyczeć na przyjaciółkę , a ta stała oszołomiona.
- Piotr , odpocznij, napij się kawy.
- Falkowicz operuje lepiej niż ty mogłem go poprosić, nawet stażyści operują lepiej. Nic nie potrafisz zrobić! Nawet...
- Napij się kawy- rzuciła Consalida i odeszła. Udała się do bufetu.
Ten Dzień dla Piotra nie był dobrym dniem . Tak dużo się zdarzyło. Hana była po operacji . Znowu,znowu straciła dziecko. Znowu straciła JEGO dziecko? Czy znowu go zdradziła?
Nie na pewno nie. To było dziecko Piotra. Ale mają jeszcze drugie. O ile Hana mu wybaczy. Głupi tekst a ile może zmienić? Piotr wiedział jedno- Powinien teraz wspierać Hane . Ciekawe czy to był chłopiec czy dziewczynka? Czy byłoby grzeczne? A może to dziecko zostałoby w przyszłości Chirurgiem? Teraz to już bez znaczenia. Piotr udał się do domu. Musiał ochłonąć. Zachował sie bardzo niestosownie wobec Wiktorii. Zrozumiał że musi ją przeprosić. Jego dobra przyjaciółka? Ona zawsze kibicowała związkowi Hany i Piotra. Zawsze pomagała. Tak Musi ją przeprosić. Piotr wziął prysznic i pojechał do szpitala. Odszedł wszystkie możliwe miejsca, ale przyjaciółki nigdzie nie bylo. Może jest u Hany? Postanowił i tam zajrzeć. Stanął w drzwiach. Tam też jej nie było. A no tak, skończyła już dyżur. Piotr miał już odejść gdy usłyszał głos żony.
-Piotr?
-Źle się czujesz?
- Nie, wszystko w porządku. Ale stało się coś?
-Nie, szukałem Wiki.
- Nie, pytam czy podczas operacji....
- Nie wiem nie pozwolili mi zostać zapytaj Krzysztofa.
- Wiesz.
-Słucham?
-Wiesz. Zrób mi USG
-Zawołam Krzysztofa.
-Wolałabym żebyś ty..
-Hana... może jednak Zawołam Krzysztofa?
-Wołał mnie ktoś?-Do sali wszedł Ginekolog. -Obudziłaś się już?
-Tak Piotr potrzebuje pozwolenia.Więc czy może on zrobić mi USG?
-Tak oczywiście.
-Słucham?!
-No nawet powinniśmy
-Krzyztof mogę na słowo?
-Jasne. -Wyszli
- Co ty wyprawiasz?- Zapytał Piotr
- Nic. Zgadzam się na USG
- To sam je zrób
- Hana woli Ciebie
- Najpierw jej powiedz.
-Ty to zrób.
-Przecież ty jesteś jej lekarzem prowadzącym
-A ty jej mężem. Przepraszam muszę iść.
-Krzysztof! No proszę.
Piotr wszedł do sali żony. Chwilę na nią patrzył.Nie wiedział co ma zrobić. Powiedzieć jej? Jak? Hej Hana znowu straciłaś dziecko. -Tak? Co on miał zrobić??
-Stało się coś?-cicho zapytała Hana
-Nie,a właściwie...
-No co ?
-Hana bo
-Mów mów
-Podczas operacji. Ja tam byłem i... Gdy zaczęłaś krwawić. Jak zaczął się krwotok to oni mnie wyprosili. A potem się dowiedziałem że...
-Że?
-Jedno z bliźniąt nie przeżyło.
-A co z drugim?
-Spokojnie
-Zrób mi USG
-Proszę nie denerwuj się.
-Staram się , więc zrób mi USG!
-Już ,chodź do gabinetu.
-Tu przyprowadź..
- okey już idę
***
-Piotr!- Zawołał do kolegi Krzysztof- I co ?
- Nic chce zobaczyć swoje dziecko
- Powiedziałeś jej?
- A jak myślisz?
-Jak zareagowała?
- Wiesz,bardzo się ucieszyła. Muszę iść.- Odszedł,zaraz wrócił do sali Hany-cholera Hana!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Cieszę się, że dodałaś nexta czekam na następne opowiadanie o Hapi
OdpowiedzUsuńTeraz najszybciej pojawi się o HaPi na drugim blogu. Bo tamto opowiadanie już częściowo mam
UsuńJaaakie cudo kiedy next i co się stało z Haną ? Ja chcę nexta o hapi
OdpowiedzUsuńObiecuję że dowiesz się w kolejnej części. Śledź mój profil na fb tam wstawiam zwykle dzień przed pojawieniem się nexta fragmenty opowiadania
Usuńja czekam najbardziej na next Agata i szcepan kiedy się pojawi?
OdpowiedzUsuńCiężko jest mi określić kiedy next. Nie piszę opowiadania na siłę. Biorę się za pisanie jak mnie coś zainspiruje jak mam pomysł na dalsze losy bohaterów Jak będzie gotowe to obiecuję że dodam. ;) Śledzisz już mój profil na fb?
Usuń