Jest już kolejna część Czytasz =Zostaw nawet anonimowy komentarz. To przyspieszy pojawienie sie nexta . MIŁEJ LEKTURY
-Nie, przepraszam. Nie mogę- przerywa pocałunki Szczepan
- Ja też nie. Przyszłam powiedzieć że nie możemy się już spotykać.
- To my się kiedyś spotykaliśmy?!!
- Michał mi się oświadczył.
- Michał??
- Nie ważne Pa- Nikola zabrała kurtkę i wyszła . Szczepan zamknął drzwi.
TYMCZASEM U AGATY
- Agata, idziemy gdzieś dzisiaj? -Zapytała Siostrę Kasia
-Nie...
- Nie marudź. Jedziemy na zakupy...
-Ale...
-Żadnego ale.
-Może skorzystamy z okazji, że nie ma Twojego narzeczonego i pokażesz mi się w sukni ślubnej?
-Ta jak wrócimy....
-No wiesz co?
-co? -pyta zdziwiona Kaśka.
-Jedziemy?
-Gdzie?
-No na zakupy.
-A no jasne. Szykuj się...
Agata z Kasią wybrały się do centrum handlowego. Agata szukała sukienki na ślub siostry.
-O patrz ta jest ładna.
-Taa... Odzież dla Słoni?
-Nie przesadzaj już nie długo. Kilka tygodni.
-Ale na ślubie jeszcze tak.
-Nie marudź. Przymierz- odepchnęła siostrę do przymierzalni-No już -Widząc minę Agaty.
Kobieta wyszła z przymierzalni.
-I jak?-Zapytała
-No siostra będziesz najpiękniejszą kobietą w ciąży na moim weselu.
-A będzie tam ktoś jeszcze w ciąży?
-Ymm... Chyba nie. Okey płać. I idziemy na lody ?
-Właśnie miałam zaproponować.
-No raz raz do kasy.
Agata podchodzi do lady
-Dzień dobry.
- Dzień dobry. Świetny wybór. Ta sukienka świetnie się sprzedaje wśród kobiet w ciąży. Chłopiec czy dziewczynka?
- Słucham? Aa.. Chłopiec.
- To pani pierwsze dziecko?
-Tak.
- Oo.. To Tatuś pewnie się strasznie cieszy.
-Tak. Ile płacę? - Agata zmieniła temat.
- 154,99zł
Agata zapłaciła i poszła do siostry. Usiadła na krześle obok. Kobiety zamówiły lody , zjadły je i udały sie do parku. Usiadły na ławce
- Agata?
- Co?
- Co ty taka przygnębiona? Nie zadowolona z zakupów?
-Nie tylko. Ta kobieta co stała przy kasie uświadomiła mi, że potrzebuję tu Szczepana.
- Kochanie. To porozmawiaj z nim. Co?
-Nie, nie mogę
- Co ty taka uparta. Skąd wiesz że on Cię zdradził?
- Nie rozmawiałam z nim już ponad 8 miesięcy. Nie licząc tego w szpitalu.
- A dlaczego? Dzwoni do Ciebie codziennie po kilka razy. - do ławki podchodzi mężczyzna.
-Witam drogie Panie . Krzysztof jestem.
- Witamy- Śmiało odpowiedziała Kasia.
- Zwijamy się- szepnęła Agata do Siostry
- Nie no co ty ja mam narzeczonego,ale ty jesteś wolna. - Powiedziała Kasia. Celowo głośniej.by mężczyzna ją usłyszał.
-,,Ja mam Szczepana"- pomyślała Agata.- A ja mam wielki bagaż życiowy- spojrzała na swój brzuch
- Przestań. Wiesz? Kiedyś będziesz Szczepanowi za niego dziękowała.
-Przepraszam
- Lecę
- Nie zostawiaj mnie.
- Czekam w domu. Tylko nie wracaj późno.
-Kaśka!
- Spokojnie. Ona musi jeszcze nacieszyć się panieństwem. - Mówi Krzysztof
- Słucham??
- Jestem Krzysztof
- Agata. miło mi
- Mnie również.
- Wiesz co? Chyba będę się zbierać.
- Nie pójdziesz ze mną na kawę.
- Ewentualnie herbatę.
- No to na herbatę.
- Okey. Na herbatę.
*************
Szczepan zapukał do drzwi domu Wiktorii. Otworzył mu Tomasz
- Cześć. Jest Wiktoria
- Tak . Wchodź.
- Nie chcę przeszkadzać
- Nie przeszkadzasz wejdź. Wiki teraz jest pod przysznicem, ale zaraz wyjdzie.
- Okej dzięki.
Chłopak usiadł na fotelu.
- Co tam u was?
- U kogo?
- No u Ciebie i Agaty.- Tomasz spojrzał na Szczepana-Przepraszam.
- Nic się nie stało. Wiki ci nic nie mówiła?
- O cześć Szczepan co ty tu robisz?
- Cześć. Przyszedłem porozmawiać.
- Na temat Agaty nic Ci nie powiem.
- Proszę Cię. Tylko chwilkę.
- Okey - Spojrzała na Tomka.
- Pójdę zobaczyć czy nie ma mnie w łazience- powiedział Tomek i wyszedł.
Rozmowa była dosyć spokojna Wiktoria dużo nie mówiła Szczepanowi. Wiedziała jak zranił przyjaciółkę. W pewnej chwili padło kluczowe zdanie, które dało Szczepanowi do myślenia .
- Ale przecież ona mnie zdradziła.
- Naprawdę tak myślisz?
- Nie wiem.
- Szczepan ona Cię kocha.
- Nie chcę ze mną rozmawiać.
- Może jak opowiesz jej wszystko tak jak mi, To Ci spowrotem zaufa
- Proszę jak wiesz to powiedz mi czy to jest moje dziecko?
- Jestem pewna że jest twoje. Ale płci ci nie powiem, bo sama nie wiem.- zaśmiała się - Długo już z Agatą nie rozmawiałam. Ale jak zapytasz Hany..
- Okay dzięki lecę. Nie wiesz czy Hana ma dzisiaj dyżur?
- Nie wiem
- Dzięki za wszystko. Pa
- Nie ma za co. - Szczepan wyszedł a Wiktoria powiedziała szeptem sama do siebie:- Wiem jak to jest kogoś kochać, ale zmarnować szansę,którą się dostało. - Szczepan udał się teraz do szpitala. Zapukał do gabinetu Hany. Wszedł do środka.
- Nie przeszkadzam?
-Nie,wejdź
- To jest chłopiec czy dziewczynka?
- Nie rozumiem .
- Moje dziecko?
- Agata wie, że tu jesteś i mnie o to pytasz?
- Nie,ale proszę Cię .
- Chłopiec. Idź już.
- Dziękuję.
- Nikt nie może wiedzieć że u mnie byłeś.
- Jasne.- Mężczyzna wyszedł z gabinetu. I wysłał krótką wiadomość,która Agatę bardzo zaskoczyła.
pisz dalejprosze opowiadanie jest świetne jaknajszybciej
OdpowiedzUsuńkiedy next
OdpowiedzUsuńDajcie mi jeszcze koło tygodnia a może krócej ;)
Usuń