Szukaj na tym blogu

sobota, 30 kwietnia 2016

Jednak on cz.3

Długo wyczekiwana trzecia część :) Zapraszam i życzę miłej lektury :*


14 listopada 

Wiki: Dlaczego wy mnie tu jeszcze trzymacie? 
Lena: Musimy zrobić badania
Wiki: Upiłam się.
Lena: Nie jestem tego taka pewna
Wiki: Słucham? Pani doktor coś podejrzewa? 
Lena: Nie jestem pewna, zaraz przyjdzie doktor Marta zrobić ostatnie badanie.

Lena wyszła, a ja zdałam sobie sprawę, że przecież Marta jest ginekologiem. No ale cóż, zawsze słyszałam, że interniści to pacjentów badają pod każdym kątem . Czekałam. Po 2 godzinach zabrali mnie na ginekologię i zaczęli robić USG.

Wiki:Naprawdę? Ja się Upiłam, a wy mi robicie USG i to jeszcze dopochwowe ? Zaraz mi powiecie, że jestem w ciąży
Marta: Masz rację szósty, początek siódmego tygodnia

Wybuchnęłam śmiechem 

Wiki: Niezły żart  

Spojrzałam na Martę, która wydawała się  zirytowana moim zachowaniem.

Wiki: To nie żart 

Stwierdziłam  

Marta: No nie bardzo 
Wiki: Który tydzień?
Marta: Koniec szóstego, początek siódmego. Chcesz zdjęcie?
Wiki: Nie

No nieźle mam dziecko, teraz. Sześć, siedem tygodni.  No tak jakieś sześć tygodni temu była impreza, a Tomek był na szkoleniu.

Wiki: Możesz nikomu nie mówić 
Marta: Obowiązuje mnie tajemnica lekarska
Wiki: Nawet mojemu narzeczonemu 
Marta: Wedle życzenia 
Wiki: Marta, ale proszę Cię, bo ja naprawdę wiem co to tajemnica lekarska
Marta: Jeżeli mnie nie upoważnisz, nikomu nie mogę nic powiedzieć 
Wiki: A Lena?
Marta: To twój lekarz prowadzący...
Wiki: No tak

Wyszłyśmy z gabinetu. Do Marty podezzszła Lena, więc ginekolog musiała jej powiedzieć co u mnie "wykryła". Położyłam się na łóżku i już prawie zasnęłam , ale przyszedł Tomek. 

Tomasz: Hej, Co się stało?
Wiki: Nic, upiłam się i straciłam przytomność. 
Tomek: I jak wyniki 
Wiki: Wszystko okey
Lena: Przenosimy Cię na...

Zaczęła Milena, ale zobaczyła że nie jestem sama i przerwała.

Tomasz: Gdzie ją przenosicie?
Wiki: Do domu 
Lena: Jutro już wyjdzie do domu.
Tomasz: A jak badania? 
Lena: Jak na razie wszystko okey. Nie martw się i wracaj na oddział
Tomasz: Jasne, do zobaczenia 

Pożegnałam się z Tomkiem, wyszedł z sali, a ja podziękowałam Lenie. 

Lena: Bierzemy Cię na ginekologie, na obserwację, jutro już wyjdziesz.
Wiki: Nie, ja nie mogę iść na ginekologie
Lena: Dlaczego? 
Wiki: Wszystko się wyda.
Lena: Wiki...
Wiki: Wypisuję się..... Na własne żądanie 

Kilka godzin później 

Agata: Hej
Wiki:Hej

Przywitałam się z przyjaciółką

Agata: Jak badania? 
Wiki: Wszystko Okey
Agata: Przepraszam, nie przyszłam do Ciebie, ale nie miałam czasu 
Wiki: Przestań, dałam sobie radę
Agata: A znaleźli przyczynę tego omdlenia?
Wiki: Nie. Nic takiego się nie stało, po prostu za dużo stresu, za mało snu.
Agata: No to dobrze, że wszystko okey. To co? Powtarzamy to nieudane wyjście? Jutro? 
Wiki: Nie, jutro jadę do mamy 
Agata: Pojutrze?
Wiki: Zgadamy się jeszcze 
Agata: Wiki, a o co chodziło Adamowi?
Wiki:Kiedy?
Agata: No przed tym jak wyszłaś
Wiki:  Pamiętasz tą imprezę ?

Do domu wszedł mój narzeczony więc przerwałam

Agata : To co, ja się zbieram 
Wiki: Do jutra 

Siedziałyśmy w sypialni więc usłyszałam kiedy Aga pożegnała się z Tomkiem i wyszła. Położyłam się na łóżku i myślałam... Zastanawiałam się, co mam teraz zrobić. To, że to nie jest dziecko Tomka, to jest pewne. Dotknęłam dłonią brzucha i powiedziałam: " może ty pomożesz mamie podjąć decyzję?" Mama- jak to poważnie brzmi. Mimo wszystko nie smuciłam się z powodu ciąży. Pragnęłam temu dziecku stworzyć prawdziwy dom. Nie mogę go karać za nic. Muszę je pokochać, w końcu jestem jego mamą...

15 listopada

Agata: Możesz mi powiedzieć?
Wiki: Co?
Agata: Wczoraj nie skończyłaś
Wiki: Proszę Cię nie chcę do tego wracać. Stało się i trudno.
Agata: Adam?
Wiki: Co Adam?
Agata: No wiesz..
Wiki: Nie, nie Adam.Prosiłam żebyś przestała 
Agata: Jasne, przepraszam 

21 listopada

Siedziałam w domu sama, bo Tomek miał dyżur. Nagle otworzyły się drzwi do domu.

Wiki: Tomek?
Agata: Nie, nie Tomek 

Za chwilę w sypialni pojawiła się moja przyjaciółka. 

Wiki: Co ty tu robisz?
Agata: Dlaczego mi nie powiedziałaś?
Wiki: O czym? 
Agata: Jesteś w ciąży
Wiki: O matko, skąd wiesz? 
Agata: Nie ważne. Ale dlaczego nie powiedziałaś? Myślałam, że nie mamy przez sobą tajemnic, że  jesteśmy przyjaciółkami.
Wiki: No bo jesteśmy. Zrozum, nie powiedziałam nikomu. Wie tylko Lena i Marta, bo mnie badały.
Agata: A Tomek?
Wiki: Nie.
Agata: Aha, a kiedy zamierzasz...
Wiki: Nie wiem 
Agata: Ej Wiki, on jest twoim narzeczonym, ojcem dziecka. Mieszkacie razem...
Wiki: Powiem mu.... w odpowiednim czasie.
Agata: Okey, nie wnikam . A pokażesz mi zdjęcie ?

Uśmiechnęła się

Wiki: Nie mam 
Agata: Jak to nie masz?
Wiki: Nie wzięłam wtedy ze szpitala, nie chciałam

Chwilę pomyślałam

Wiki: Ale chodź
Agata: Gdzie?

Załapałam ją za rękę i zaprowadziłam do auta

Wiki: Chodź, jedziesz ze mną zobaczyć swoją chrzestną córkę
Agata: Albo syna
Wiki: Mam nadzieję że  córkę 

Usmiechnęłyśmy się. Wsiadłam do samochodu i pojechałyśmy do mojego ginekologa   


(Przepraszam, wiem że krótka. Nie miałam czasu napisać więcej, a chciałam już wam coś wstawić )

10 komentarzy:

  1. Czyli jednak ciąża!
    Wiki MUSI powiedzieć Adamowi i Tomkowi prawdę, przecież nie może ich oszukiwać.
    Czekam na szybki next :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś czuję, że czybki nie będzie, ale czekaj ;)

      Usuń
  2. Obawiam się, że Wiki będzie oszukiwać ich obu. Wmówi Tomkowi, że to jego dziecko i tak będą żyli przez długie lata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może masz rację, a może nie :) Ja już wiem, a wy się dowiecie jeżeli poczekacie cierpliwie :*

      Usuń
  3. A czy w twoim opowiadaniu, Wiki ma już córkę, czy to będzie jej pierwsze dziecko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje opowiadanie nie łączy się z serialem ;) wszystkie informacje pojawiają się w opowiadaniu ;) W moim opowiadaniu Wiki nie ma jaszcze dziecka. Jak narazie studiowała i cieszyła się z życia :*

      Usuń
  4. Fajne :)
    Ja też piszę bloga, ale głównie o AdWi (u mnie mają bliźniaki) :)
    Czekam na next ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiem, że już barzo nam pomogłaś, ale czy mogłabyś nam jeszcze pomóc? Zostało mi przekazane, że udostępniasz strone Laury. To bardzo ważne i bardzo dziękujemy. Został jednak tydzień i 36 tyś. Laura walczy o lepsze życie. Jak na razie jej mózg pozostał bez zmian, ale by tak było dalej potrzebuje szybkiej operacji. Jeśli mogłabyś prosić inne strony o udostępnianie i pomaganie. Jesteś jedyną osobą, która zainteresowała się losem Laury. Na wątku nie ma odpowiedzi. Dobrze, że ktoś jednak pomaga i dzięki ludziom trzeba zebrać do zaliczki jeszcze tylko 36 tyś. Zostało jednak mało czasu. A walka na tym się nie skończy. Potem trzeba jeszcze zebrać 200 tyś. Może do tego czasu ktoś zainteresuje się małą Laurą z małej miejscowości, która ma mniejsze szanse na rozgłos niż dzieci z dużych miast.
    Ukazał się artykuł o Laurze w gazecie wyborczej.


    http://m.lodz.wyborcza.pl/lodz/1,106512,20015138,ludzie-chca-pomagac-mala-laura-walczy-o-zycie.html?disableRedirects=true


    Autorka wątku ♡Laurka♡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Termin zaliczki został przeniesiony na koniec maja. Jeszcze ok. 30 tyś. Proszę o udostępnianie ♡Laurka♡

      Usuń
  6. Kiedy dodasz następną część :)?

    OdpowiedzUsuń