Szukaj na tym blogu

niedziela, 30 sierpnia 2015

HaPi cz.5

Hej, hej! Witam was po dość długiej przerwie. Zapraszam na kolejną część opowiadania o HaPi. Miłego czytania 6komentarzy=next

Postanowiłem, że wyjade z tego miejsca, ale najpierw kupię sobie mieszkanie. Stać mnie. Myślałem już wcześniej o przeprowadzce z Haną, ale teraz to już chyba nie aktualne. Pojechałem do Warszawy. No cóż zamieszkam w stolicy. Jak najdalej stąd. Kupiłem ciekawe mieszkanie 
NARRATOR
Piotr pojechał do szpitala na swój dyżur i przy okazji się zwolnić. Wchodząc zobaczył Hane rozmawiajacą z Krzysztofem. Aż mu serce podskoczyło . poszedł dalej, do gabinetu trettera widząc go wsciekłego postanowił nie dawać wypowiedzenia dziś
(...)
Piotr wyszedł ze szpitala po skonczonym dyżurze gdy obok swojego samochodu zobaczył Hane.
-Piotr,ja...
-Nie obchodzi mnie to 
-ale Piotr ja jestem...- mezczyzna jej nie słuchał. Wsiadł do samochodu i odjechał.
Kolejnego dnia Piotr pojechał do mieszkania (już teraz) Hany i zapukał do drzwi
-piotr- kobieta próbowała go przytulić, ale podał jej papiery.
-podpisz to !
-naprawde? Rozwód?- Hana posmutniała.
-Tak. Podpisz! spiesze się
-gdzie?
-wyjeżdżam
-nie wyjeżdżaj- złapała go za rękę- zostań ze mną. Zostań z naszym dzieckiem...- Hana dotknęła dłonią brzucha.


3 komentarze: