Szukaj na tym blogu

piątek, 29 lipca 2016

Jednak on cz.7

Zapraszam na next :) Troszkę krótki ale nie miałam czasu napisać więcej :)




9 Grudnia

Majewski: Gdzie Adam?
Wiki: Mamy awarię w mieszkaniu i...
Majewski: Ja mówiłem, że wasze prywatne sprawy mnie  nie interesują, ale trudno. Ma się do mnie zgłosić, jak tylko pojawi się w szpitalu.
Wiki: Przekażemy
Majewski: To dobrze. Dzisiaj będziecie przy operacji guza trzustki. To troszkę trudniejszy zabieg niż ten ostatnio. Od dziś będziecie też wykonywać część zadań pielęgniarek. Zmieniać kroplówki, pobierać krew i tak dalej, zrozumiano?
Agata: Tak jest
Majewski: Żadnych pytań?
Wiki: Ja mam...
Majewski: Słucham 
Wiki: Czy operacja jest w znieczuleniu ogólnym?
Majewski: Tak, coś jeszcze?
Wiki: Ja nie mogę wejść na salę
Majewski: Słucham?
Wiki: Nie mogę
Agata: Wiki...
Majewski: Pani Agato, proszę iść po opatrunki
Agata: Jakie? 
Majewski: Wszystkie
Agata: Aha
Wiki: Mogę stać za szybą
Majewski: Ja rozumiem, że strach. Może się to wydawać trudne, ale...
Wiki: Nie mogę
Majewski: Jeśli pani tam nie wejdzie, to nie zaliczę pani stażu. 
Wiki: Ja rozumiem. Jestem tego świadoma
Majewski: I nie rusza to pani?
Wiki: Nie
Majewski: No to możemy się pożegnać 

Wyszłam ze szpitala. Udałam się do domu. Adama na szczęście już nie było. Zadzwoniła do mnie Agata

Wiki: Halo?
Agata: Cześć, gdzie jesteś?
Wiki: W domu 
Agata: Co się stało ? 
Wiki: Chyba powinnam mu powiedzieć...
Agata: Jesteś na głośnym
Adam: O czym?
Wiki: Nie ważne, teraz i tak już za późno. Wywalił mnie
Adam: Dlaczego?
Wiki: Aga, możemy pogadać same? 
Aga: Teraz muszę iść na operację. Wpadnę po południu 
Wiki: Okey, czekam

#

Kolejny wieczór, kolejny nudny wieczór. Znowu siedzę na kanapie i znowu oglądam jakiś nudny film. Znowu przychodzi Adam i znowu... O tym to zaraz. Adam wszedł do mieszkania i usiadł obok mnie.

Adam: Co oglądasz?
Wiki: Nie wiem 
Adam: Aha

Zbliżył się do mnie i pocałował. Wyglądało to prawie tak samo jak kilka dni wcześniej. Jest tylko jedna różnica tym razem to nie ja przerwałam ten pocałunek. Otworzyły się drzwi od salonu. Momentalnie się od siebie oderwaliśmy. Adam wstał i wyszedł z mieszkania. Agata uśmiechnęła się. Usiadła na oparciu kanapy, nawet nie zdjęła kurtki

Agata: Sorry
Wiki: Nie ma sprawy
Agta: Można was okraść. 
Wiki: Nie słyszeliśmy 
Agata: No ja też bym nie usłyszała

Usmiechnęłam się

Agata: Powiedziałaś mu?
Wiki: Jeszcze nie 
Agata: A na co czekasz?
Wiki:  Na właściwy moment
Agata: A kiedy będzie ten właściwy moment?

Nie odpowiedziałam

Agata: Dobra, nieważne. Dlaczego Majewski cię wywalił
Wiki: Bo nie chciałam wejść na blok
Agata: Mogłaś mu powiedzieć od razu
Wiki: I tak by mnie wywalił. Prędzej czy później
Agata: Tak myślisz?
Wiki: Mhm.. Chcesz wina? Ja nie piję, ale ty się częstuj
Agata: Nie, dziękuję. Będę się zbierać przyszłam tylko na chwilkę. 
Wiki: Okey, pa

Zasnęłam na kanapie śniło mi się, że biegnę. Biegnę po lesie w środku nocy. Kogoś szukam. Szukałam swojego dziecka. Biegłam po lesie i wpadłam na Adama. Powiedziałam mu: "Nasze dziecko, ono zniknęło". Obudziłam się. Na fotelu, na przeciwko mnie siedział Adam

Adam: Wszystko okey?
Wiki: Tak 
Adam: Co Ci się śniło ?
Wiki: Czemu pytasz? 
Adam: Krzyczałaś przez sen
Wiki: Tak? A co ?
Adam: "Adam, boję się", "Adam, boję się" i tak w kółko
Wiki: Mhmm... To dobrze

Podszedł do mnie

Adam: Jeszcze mówiłaś, że kogoś kochasz.

Wstałam i poszłam do swojego pokoju, nic nie powiedziałam do Adama. Zasnęłam

11 Grudnia

Tretter: Co pani tu robi?
Wiki: Byłam na badaniach
Tretter: Ale stażyści teraz są na operacji 
Wiki: Ale ja już tu nie mam stażu 
Tretter: Jak to nie ma pani stażu?
Wiki: Doktor Majewski mnie wyrzucił dwa dni temu
Tretter: Jak to panią wyrzucił? Dlaczego ja o tym nic nie wiem.
Wiki: Nie mogłam wejść na blok i...
Tretter: Ja to załatwię. Jutro pani przyjdzie normalnie na dyżur
Wiki: Mhm... Dziękuję 

Szłam szpitalnym korytarzem. Zobaczyłam wychodzących z bloku Agatę i Adama. Podeszłam do nich. 

Wiki: Hej 
Agata: O, hej

Przywitałyśmy się

Adam: A ja?
Wiki: Z Tobą się już witałam

Usmiechnęłam się 

Adam: Co ty tu robisz?
Wiki: Chciałam się zobaczyć z Agatą 
Adam: To nie przeszkadzam wam  

Odszedł od nas. Zaczął rozmawiać z Majewskim, po chwili obok nich stanął Tretter, więc Adam zostawił ich samych.

Agata: Na co tak patrzysz?
Wiki: Tretter ma załatwić, żebym wróciła
Agata: To świetnie 
Wiki: Też się cieszę
Agata: Muszę lecieć, bo mnie zaraz zabije wyrokiem 
Wiki: Leć, leć.

#

Stałam przy kuchni, robiłam kolację. Nagle poczułam dłonie na moich biodrach. Odwróciłam głowę. Adam czule mnie pocałował. Pomyślałam, że to jest najlepszy moment.

Wiki: Adam...
Adam: Słucham 
Wiki: Jestem w ciąży
Adam: Co?
Wiki: Będziemy mieli nowego współlokatora

Usmiechnęłam się 

Adam: Żartujesz?! Myślałaś, że ja będę bawił waszego bachora?! Że wynajmiesz sobie u mnie mieszkanko?! Myślisz, że mi chodziło tylko o to, żebyś u mnie mieszkała?! Nie chcę w moim mieszkaniu żadnego dzieciaka, zrozumiałaś?!

Wyszedł z mieszkania. Byłam w szoku. Spakowałam się i przeniosłam do Agaty.



Adam dowiedział się o ciąży, ale o ojcostwie dowie się innym razem :) Ale niedługo :* 

Warto zajrzeć: 

Zapraszam na stronę bloga 

wtorek, 19 lipca 2016

1 urodziny ! 🎂

Ojej! Kompletnie wyleciało mi z głowy, że dzisiaj mija rok od założenia bloga 😃

Małe podsumowanie:
> Wyświetlenia 11078 :D
> Obserwatorzy 0 :(
> Komentarze 127 :)
> Najpopularniejszy post Agata i Szczepan część 5 :*
>Opublikowane posty 30 :)
> Powstałe opowiadania 3  :)
(Hana i Piotr
Agata i Szczepan
Wiktoria i Adam )

Dziękuję wam za to wszystko :) Zapraszam do dalszego odwiedzania bloga :*

sobota, 9 lipca 2016

Jednak on cz.6

Zapraszam na nexcik :) Z boku strony jest ankieta, w której możecie zagłosować o kim chcecie kolejne opowiadanie :* Miłej lekturki :*

6.



4 Grudnia 

Tretter: Przedstawiam wam nowego ordynatora chirurgii. To jest Doktor Majewski

Dyrektor przedstawił nam nowego ordynatora. Od początku wyglądał na dziwnego. Ma około czterdziestu lat. 

Majewski: Od dzisiaj stażystami zajmuję się ja. Od razu informuję, że nie obchodzą mnie wasze sprawy prywatne. Te załatwiamy po pracy. Stażystów proszę o posłuszeństwo i wywiązywanie się z powierzonych zadań. Zrozumiano? 
Wiki/Adam/Agata: Tak jest. 

Zaczęło mnie mdlić. Wybiegłam z lekarskiego i pobiegłam do łazienki. Zwymiotowałam. Wyszłam z kabiny i zobaczyłam Agatę. Umyłam twarz i ręce.

Wiki: Sorry
Agata: Za co mnie przepraszasz? 
Wiki: W sumie to nie wiem. Za to, że biegasz za mną za każdym razem, kiedy się źle poczuję.

Usmiechnęłam się 

Agata: Jestem twoją przyjaciółką. Będę za Tobą biegała jeszcze do 3 lipca. Wtedy mnie przeprosisz. 
Wiki: Dziękuję 

Wyszłyśmy z toalety.

Wiki: Co powiedział Majewski? 
Agata: Kiedy wybiegłaś? Nic
Wiki: Serio pytam
Agata: Dokładnie to powiedział: "Jeśli robi wam się niedobrze, kiedy mówię, to chyba umrzecie, kiedy będziecie mięli coś zrobić" 
Wiki: Palant. 
Agata:  Identycznie pomyślałam

Zaczęłyśmy się śmiać

Wiki: Powiedz mi, czy ktoś jescze w szpitalu wie o ciąży. Znaczy oprócz Ciebie i Trettera
Agata: Nie, Ttetter pewnie przekaże Majewskiemu

Zobaczyłyśmy Adama, klepiącego naszego Ordynatora po ramieniu. Po chwili nasz kolega do nas podszedł

Agata: Znacie się? 
Adam: No i to dobrze. To jest dobry znajomy moich rodziców. Traktuję go jak starszego brata. 

Odeszłam od moich przyjaciół. Przybiegła do mnie Agata

Agata: Dokąd idziesz?
Wiki: On nie może się dowiedzieć
Agata: Kto?
Wiki: Majewski........ I...i Adam
Agata: Idziesz do dyrektora?
Wiki: Tak 

***

Tretter: Ale ja muszę poinformować ordynatora.
Wiki: Przepraszam, ale ja sobie tego nie życzę
Tretter: Jest pani pewna? 
Wiki: Tak, jestem 

7 Grudnia

Adam: Hej, co robisz? 
Wiki: Śniadanie

Podszedł do mnie i złapał mnie za biodra. Położył głowę na moim ramieniu

Adam: Seksownie wyglądasz w tej sukience

Spojrzałam w jego stronę, więc nasze twarze były blisko siebie. Próbował mnie pocałować, ale odwróciłam głowę.

Wiki: Aha... A wiesz, że za piętnaście minut musimy być w szpitalu.

Szybko spojrzał ba zegarek. Miałam rację. 

Adam: O Matko. Michał nas zabije
Wiki: No ja już prawie wychodzę. 
Adam: Dlaczego mnie nie obudziłaś?
Wiki: O nie, nie kochany. Budziłam Cię.

#

Majewski: Dzisiaj obserwujecie zabieg usunięcia przepukliny pachwinowej. Zabieg jest prosty. Znieczulenie miejscowe. W trakcie będę wam zadawał pytania. Idźcie się myć. 

Udałam się z Agatą w stronę bloku

Agata: Już się boje
Wiki: Czego?
Agata: Tego cholernego stażu. Adam jako jeden zaliczy z naszej trójki
Wiki: Tak myślisz?
Agata: Tak właśnie myślę

#

Rozpoczął się zabieg. Co jakiś czas Majewski zadawał nam pytania odnośnie tego, co teraz ma zrobić. Nikt z nas się jeszcze nie pomylił. Właśnie podawałam doktorowi ssak, kiedy Agata mnie zaniepokoiła, a Adam tak zdenerwował, że miałam ochotę wbić skalpel w jego przepiękną twarzyczkę

Agata: Wiki, ty krwawisz.
Wiki: Daj spokój. Ubrudziłam się.
Agata: Wiki, masz krew koło kroku
Adam: Agata, raz w miesiącu kobiety krwawią. To nic dziwnego.
Agata: Czy ktoś prosił o zdanie?
Majewski: Pani Wiktorio, ja myślałem, że pani jest poważną kandydatką na lekarza

Spojrzałam na niego 

Majewski:  Chirurg nie może odejść od stołu w trakcie operacji

Adam śmiał się z całej sytuacji

Pielęgniarka: Panie doktorze, ale...
Wiki: Zostaję
Agata: Wiki, powinnaś..
Wiki: Zostaję 
Majewski: I to jest dobra decyzja 

Zostałam na sali. Zakręciło mi się w głowie 

Pielęgniarka: Wszystko w pożądku?
Wiki: Tak, tak. Okey 

Miałam szczęście, że zabieg właśnie się skończył. Umyłam się i wyszłam na korytarz. Usiadłam na krześle,  Agata przyniosła mi wodę. 

Agata: Musisz jak najszybciej iść do lekarza
Wiki: Nie mogę iść w trakcie dyżuru. Poza tym mój ginekolog jest na drugim końcu Warszawy.
Agata: Idź do Marty 
Wiki: Żeby ktoś mnie zobaczył? 
Agata: Wiktoria, wiesz czym to grozi? Dopilnuję, żeby Adam Cię nie zobaczył. 
Wiki: Już nie krwawię
Agata: Wiki, proszę nie lekceważ tego 
Wiki: Już idę

***

 Poszedłem do bufetu. Zaraz pojawiła się obok Agata. 

Agata: Hej
Adam: Hej 
Agata: Jak po zabiegu
Adam: Po zabiegu jak po zabiegu. Wiki pewnie poszła się przebrać ?
Agata: To wcale nie jest zabawne. Jak jej się coś stanie...
Adam: Co ma się stać? W kiblu jej nie zaatakują. Może...
Agata: Nie o to mi chodzi
Adam: A o co?
Agata: Nie ważne 

Nie rozumiem co miało się stać Wiki. Chciałem o to zapytać, ale Podszedł do nas dyrektor 

Tretter: No gdzie te wszystkie pielęgniarki się podziały? Panie Adamie, może pan to zanieść na ginekologię. Doktor Marcie 
Agata: Ja zaniosę. 

Wstała z miejsca i wyrwała mi dokumenty z ręki. Nie rozumiałem o co jej chodziło.

***

Nagle ktoś zapukał do drzwi. Otworzyły się. Była to Agata.

Agata: Marta, dyrektor prosił to przekazać 
Marta: Tak, tak połóż na biurku

Marta podała mi papier do wytarcia brzucha. Agata położyła dokumenty na biurku. 

Agata: I jak? Co z Wiki?
Marta: Wszystko okey. Podczas ciąży zdarzają się takie plamienia. Najważniejsze, że szybko się zgłosiła. To najważniejsze.

Uśmiechnęłam się do Agaty

Marta: Z dzidziusiem wszystko okey 
Wiki: To jest najważniejsze



Byłam już w domu. Siedziałam na kanapie i oglądałam jakiś nudny film. Przyszedł Adam. Usiadł obok mnie

Adam: Przepraszam
Wiki: Nie ma sprawy 
Adam: Jest. Przepraszam, że się śmiałem. Jest mi głupio
Wiki: Spoko. Nie było tematu. 
Adam: Przytulimy się na zgodę?

Usmiechnęłam się. I przytuliłam Adama. Namiętnie mnie pocałował, a ja początkowo odwzajemniłam, ale potem nagle przerwałam ten pocałunek

Wiki: Przepraszam. Nie możemy 
Adam: To ja przepraszam

Wstałam z kanapy i bez pożegnania poszłam do sypialni. Zasnęłam. 


Przepraszam tych, którzy czekali na reakcję Adama :) Zmieniłam troszkę plany co do opowiadania :* KOMENTUJCIE <3