Niespodziewanka!! :) zapraszam na kolejną część :)
Miłej lekturki :*
27 listopada
Szłam z Agatą do szpitala.
Agata: Wiesz, że Aneta zerwała z Adamem ?
Wiki: Naprawdę?
Agata: Podobno powiedział jej, że się przespa...
Wiki: Nie obchodzi mnie to.
Przerwałam. Zastanawiałam się tylko, czy Adam powiedział z kim ją zdradził. Jak tak, to ta laska nie da mi żyć.
Agata: Przed chwilą sama pytałaś
Wiki: Ale już mnie to nie obchodzi
Zobaczyłam Anetę przed szpitalem . No tak, czyli powiedział.
Agata: Ups... Może zostać z Tobą
Wiki: Zostań
Podeszła do nas blondynka
Aneta: Mogę prosić na słowo?
Nie zaczęła najgorzej
Wiki: Jasne
Agata: Wiki?
Wiki: Spoko. Dam radę. Idź
Rozkazałam
Agata: Na pewno?
Wiki: Na pewno
Przez chwilę patrzyłam jak moja przyjaciółka się oddala. Przed drzwiami jeszcze się do mnie odwróciła i pokazała kciuk w górze.
Aneta: Ty?
Wiki: Co ja?
Aneta: Ty się z nim przespałaś?
Wiki: Z kim? O czym ty mówisz?
Aneta: Byłaś na imprezie u Marka?
Wiki: Której? Bo ostatnio nie chodzę na imprezy.
Nie wiadomo skąd, obok mnie pojawił się Adam .
Adam: Zostaw ją
Aneta: Czyli jednak ona?
Adam: Nie, nie ona
Aneta: Ona
Wiki: Przepraszam, że wam przeszkadzam, ale co ja?
Udałam, że nic nie wiem. Adam patrzył na mnie tak, jakby prosił, żebym dalej udowadniała swoją niewinność
Wiki: Aneta, nie było mnie
Aneta: To świetnie. Możesz iść
Wiki: Dziękuję za pozwolenie
Usmiechnęłam się i poszłam w stronę szpitala. Przy drzwiach czekała Agata. Dlaczego mi powiedziała o Anecie i dlaczego zareagowała "ups" ?
Agata: Wiki?
Wiki: Agata, ty o wszystkim wiesz?
Agata: Wiem
Wiki: Skąd?
Agata: Wróciłaś wtedy strasznie przybita, potem ten tekst Adasia w ...
Wiki: Tylko nie Adasia
Agata uśmiechnęła się
Agata: w klubie, a potem dowiedziałam się o tym, że Aneta rzuciła Adama. Wybacz, wszystko się tak składa...
Wiki: A wiesz, że to dziec..
Agata: Wiem. Normalnie byś od razu powiedziała Tomkowi. Wiki, musisz im powiedzieć prawdę.
Wiki: Jak?
Agata: Niedługo sami zauważą.
Wiki: Wiem
Rozdzieliłyśmy się. Agata podeszła do ordynatora, a ja udałam się do dyrektora. Oczywiście nikomu o tym nie powiedziałam.
Wiki: Mogę?
Stefan: Zapraszam
Wiki: Dyrektorze, muszę przerwać staż.
Stefan: Słucham?
Wiki: Tak ja wiem, że jestem nieodpowiedzialna, nie mam szacunku w tym momencie do pana, ale muszę
Stefan: Właśnie tak
Wiki: Muszę
Stefan: No dobrze, nie będę pani zatrzymywał
Wiki: Proszę tylko o dyskrecję.
Stefan: Nie rozumiem. Mam nikomu nie mówić, że pani odchodzi, tak?
Wiki: Tak. Nawet Tomkowi
Stefan: Mam nie mówić pani narzeczonemu? To pani mu tego nie powiedziała?
Wiki: Jeszcze nie. Przepraszam muszę już iść
Wyszłam ze szpitala bocznym wyjściem, żeby nikt mnie nie zauważył. Około dwudziestej drugiej, kiedy Tomasz skończył pracę poszłam do naszego mieszkania. Zdjęłam z palca pierścionek i położyłam na stole.
Wiki: To nie był dobry pomysł. Nie mogę za ciebie wyjść
Tomasz: Ale jak to?
Wiki: Nie kocham Cię
Przeszłam do sypialni i spakowałam walizkę. Wyszłam z domu. Mój narzeczony nic nie powiedział. Poszłam pod mieszkanie Agaty, które było dość daleko, ale pomyślałam, że spacer dobrze mi zrobi. Zapukałam - Nic. Wybrałam jej numer.
Wiki: Agata, jesteś w domu?
Agata: Nie ma mnie w Leśnej. Jestem w Warszawie, u rodziców. A stało się coś?
Wiki: Nie
Nie wiedziałam gdzie mam teraz pójść. Żaden autobus nie kursował już do Warszawy. Było już około północy. Jedyna osoba, która przyszła mi na myśl to Adam. Musiałam jeszcze iść około piętnastu minut, ale w końcu stanęłam przed blokiem. Zadzwoniłam pod piątkę. Usłyszałam jego głos.
Adam : Czego o tej porze?
Wiki: Przygarniesz mnie? Nie mam gdzie się podziać.
Rozłączył się. Usiadłam na ławce na przeciwko bloku. Zaraz pojawił się obok mnie. Usiadł.
Adam: Co ty tu robisz?
Wiki: Nie chcę o tym gadać. Przenocujesz mnie jedną noc? A w zasadzie pół nocy?
Adam : Jasne, wchodź.
Adam zaprowadził mnie do swojej sypialni. Protestowałam, mówiłam, że prześpię się na kanapie, ale ten się uparł. Wymienił pościel i wyszedł.
28 listopada
Wstałam dopiero około jedenastej. Wzięłam ubrania i przemknęłam cicho do łazienki. Potem wzięłam swoją walizkę i chciałam wyjść, ale Adam mnie zatrzymał.
Adam: A śniadanie?
Wiki: Zjem coś na mieście
Adam: Na jakim mieście?
Wiki: Jadę do Warszawy
Adam: Bez śniadania?
Przekręciłam klucz w drzwiach. Adam złapał mnie za rękę. W tym momencie otworzyły się drzwi, a w nich pojawiła się Aneta. Zabrałam szybko dłoń
Aneta: A jednak?
Wiki: To nie tak
Aneta: Nie obchodzi mnie jak. Ostatnio zapomniałam swojej kosmetyczki.
Adam: Aneta, posłuchaj.
Chciała coś powiedzieć, ale kiedy zobaczyła pościelone na kanapie, Wiedziała, że nic między nami nie było. Adam ją kochał, skoro tłumaczył się jej nawet jak już nie są razem. Usiadła, a ja chciałam wyjść.
Adam: Poczekaj, zjedz coś.
Chciałam odmówić, ale naprawdę umierałam już z głodu. Skinęłam głową. Usiadłam obok Anety. Adam opowiedział o moim nocnym przybyciu, a ja dodałam, że rozstałam się z Tomkiem
Aneta: Przykro mi.
Zdaje się, że nie powiedziała tego szczerze. Weszła do sypialni, zabrała swoją kosmetyczkę i wyszła. Zjadłam z Adamem śniadanie
Adam: Masz wolne? Tak jak Agata?
Wiki: Tak
Spojrzał na mnie
Adam: Na długo jedziesz?
Wiki: Na zawsze
No nie. Nie przemyślałam tego. Wygadałam się.
Adam: Dlaczego Skończyłaś staż?
Wiki: Mam swój powód
Adam: Chodzi o to, że nie masz gdzie mieszkać.
Wiki: Tak, właśnie o to
Skłamałam
Adam: Możesz zostać u mnie.
Wiki: Nie, dzięki. Jak coś poszłabym do Agaty
Adam: Agata pojechała na 3 tygodnie. Dostała telefon wczoraj, że jej mama jest w szpitalu. Szukała Cię, ale nie mogła znaleźć.
Wiki: Ale ja nie wracam
" Wychowam to dziecko sama w Warszawie" pomyślałam.
Adam: Wiki nie rezygnuj. Zmarnujesz tyle lat nauki
Wiki: Trudno
Adam: Chodź, pokażę ci coś
Złapał mnie za rękę i zaprowadził mnie do pustego pokoju, do którego drzwi początkowo nie zauważyłam.
Adam: Wynajmę Ci ten pokój . Za pół ceny
Zaśmiał się
Wiki: Adam, ale ja nie wracam... Albo... Mam pomysł. Zadzwonię czy chcę ten pokój
Wyszłam z bloku. Zadzwoniłam do Tomka.
Tomasz: Halo
Wiki: Przenocujesz mnie jeszcze dzisiaj? Jutro już się zmywam
Tomasz: Jasne przyjdź
Następnie udałam się do szpitala i zapukałam do dyrektora
Stefan: Proszę
Wiki: Dzień dobry. Chciałam zapytać, czy byłaby możliwość przyjęcia mnie spowrotem?
Dyrektor uśmiechnął się
Stefan : Wiedziałem, że pani nas tak szybko nie opuści. Pani dokumenty nie zostały jeszcze wyrzucone. Czyli pani nadal ma u nas staż.
Wiki: Dziękuję. Ale czy mogłabym prosić o kilka dni wolnego?
Stefan: Naturalnie. Wiem od dr.Starskiej, że pani jest w ciąży. Przekażę ordynatorowi chirurgii, żeby panią oszczędzał.
Wiki: Dziękuję bardzo
Wybrałam numer do Adama i wynajęłam mieszkanie.